Jak co roku Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) opublikował raport dotyczący pozostałości pestycydów w żywności dostępnej w Europie. Przedstawia on wyniki badań ponad 96 tys. próbek żywności z 28 państw Unii Europejskiej. To kolejny rok, w którym ponad 96 proc. przebadanych próbek spełniło bardzo rygorystyczne normy określone w przepisach.

W poszczególnych krajach kontrolę prowadzą wyspecjalizowane jednostki. W Polsce analizą zajmuje się Państwowa Inspekcja Sanitarna, która dane z badań wysyła właśnie do EFSA.

Czy w Polsce wykryto pestycydy w żywności?

W 2019 roku w naszym kraju przebadano 2 584 próbek produktów wyprodukowanych w kraju oraz tych importowanych. Analizowano produkty pochodzenia zwierzęcego i roślinnego – od jabłek, jajek, mleka, brzoskwiń, pomidorów, po zboża czy nawet wino! Wyniki badań przeprowadzonych w ramach monitoringu żywności przez Główny Inspektorat Sanitarny pokazują, że  94,3 proc. próbek spełniło restrykcyjne kryteria wyznaczone przez Unię Europejską. 47,4 proc. pobranych próbek żywności w ogóle nie zawierało pozostałości pestycydów.

 

Jakie produkty są sprawdzane w ramach monitoringu żywności?

W 2019 roku Sanepid przebadał 51 różnych kategorii towarów spożywczych na obecność 355 różnych pestycydów. Próbki pobrano wyrywkowo na podstawie tzw. „brudnej próby” czyli wybrano produkty, w których istnieje prawdopodobieństwo przekroczenia wskazanych norm.

W puli badawczej znalazły się popularne produkty, po które sięgamy najczęściej, produkty dla niemowląt i dzieci oraz żywność, w której w poprzednich latach wystąpiły przekroczenia poziomów pozostałości. Badane były więc nie tylko produkty roślinne, ale też mięso, produkty mleczne oraz grzyby. Badaniom podlegały też produkty przetworzone, takie jak: soki, mąka, płatki śniadaniowe, oleje roślinne, przetwory w puszkach czy przyprawy.

Wniosek EFSA jest jasny – żywność dostępna w UE jest bezpieczna. Skąd więc tyle obaw?

Czym są pozostałości pestycydów w żywności

Pozostałości to śladowe ilości produktów lub ich metabolitów, występujące na powierzchni lub wewnątrz zebranych plonów. Najwyższe dopuszczalne poziomy pozostałości pestycydów w poszczególnych produktach spożywczych, określane jako NDP (po angielsku – MRL, Maximum Residue Level), wyrażane w mg/kg produktu są wyznaczane na etapie autoryzacji śor przez EFSA i ogłaszane w formie rozporządzeń. Można je znaleźć na stronie internetowej Komisji Europejskiej.

Co oznaczają pozostałości i czy są niebezpieczne dla ludzi?

Ustalając MRL bierze się pod uwagę przede wszystkim właściwości toksykologiczne substancji, która jest składową środka ochrony roślin, realne jej poziomy pozostałości wykrywane w plonach przy prawidłowo wykonywanych opryskach oraz nasze zwyczaje żywieniowe. Uwzględnia się tutaj „scenariusz najgorszego przypadku”, czyli bardzo wysokie ale realistyczne spożycie danego produktu.

W praktyce MRL są co najmniej sto razy mniejsze niż dawka bezpieczna dla człowieka. Zatem wartości MRL, choć mają bezpośredni związek z bezpieczeństwem produktu, nie stanowią granicy bezpieczeństwa. Są to w uproszczeniu normy handlowe, które służą weryfikacji, czy stosowany środek ochrony roślin został użyty prawidłowo.

A czy ktoś kontroluje obecność pestycydów w produkcji żywności?

Pestycydy, a dokładniej rzecz ujmując środki ochrony roślin, to nie składniki żywności, ani dodatki do żywności – z czym bardzo często są mylone. To grupa substancji nazywana fitofarmaceutykami, czyli lekami dla roślin. Proces tworzenia środka ochrony roślin jest analogiczny do leków. Trwa około 11 lat i obejmuje ponad 150 różnego rodzaju badań i tylko jedna na ponad 160 tys. badanych substancji staje się środkiem ochrony roślin.

Tworząc nowy preparat ocenia się nie tylko skuteczność czy sposób w jaki oddziałuje on na roślinę, ale także czy i w jaki sposób substancja wpływa na środowisko oraz w jakim tempie ulega biodegradacji, a także czy i w jaki sposób wpływa na osobę wykonującą zabieg ochrony roślin i finalnie na konsumenta żywności.

System kontroli żywności został zaprojektowany tak, abyśmy my konsumenci nie musieli się niczego obawiać. Środki ochrony roślin kontrolowane są na każdym etapie: od powstania, poprzez stosowanie przez rolnika oraz w końcowym etapie, gdy Sanepid bada żywność, dostępną w sprzedaży a wytworzoną przy wykorzystaniu śor. To na etapie stosowania mogą pojawić się pozostałości, a jeśli środek użyto niezgodnie ze sposobem określonym w etykiecie produktu, dopuszczalne poziomy pozostałości mogą zostać przekroczone. O wszystkich etapach piszemy m.in. w artykule Czy możesz bez obaw sięgać po ulubioną żywność?  

Pozostałości pestycydów wykryte – czy jest się czego bać?

Przekroczenie dopuszczalnych poziomów pozostałości sprawia że produkt staje się nielegalny, ale nie musi to oznaczać że jest dla nas niebezpieczny.

Każdy przypadek ocenia się osobno i nie robią tego przypadkowe osoby. W Polsce ocena ryzyka dla potrzeb Systemu Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznych Produktach Żywnościowych i Środkach Żywienia Zwierząt (RASFF ) jest przeprowadzana przez ekspertów z Zakładu Toksykologii i Oceny Ryzyka Zdrowotnego Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – PZH.

Jeżeli w danym produkcie przekroczone zostaną dopuszczalne poziomy pozostałości, w ramach RASFF przeprowadzona zostaje ocena ryzyka. W ramach tej oceny analizuje się zawartość danej substancji w produkcie i toksyczność tej substancji. Jeśli ryzyko dla konsumentów jest za duże, produkt jest wycofywany z rynku. Takie przypadki są nieliczne.