Ponad 75% światowych upraw żywności jest uzależnionych od zapylaczy (FAO), a plon wielu gatunków uprawnych jest niemal całkowicie powiązany z zapylaniem przez pszczoły. Efektywność produkcji i bezpieczeństwo żywnościowe zależą właśnie od nich. Dlatego tak ważna jest współpraca rolników i pszczelarzy.
Zapylacze pełnią jedną z najważniejszych funkcji w przyrodzie – zapylają rośliny. Ich obecność zapewnia stabilność ekosystemów, a w rolnictwie i ogrodnictwie wpływa na wzrost wielkości i jakości plonów. Opłacalność niektórych upraw, np. sadowniczych, jest całkowicie uzależniona od obecności owadów zapylających.
Mówi Małgorzata Bojańczyk, Dyrektor Generalna Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Roślin.
Dr Joanna Pawłowska-Tyszko z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej w podcaście „Pole dialogu” podkreślała:
Bez zapylaczy nie ma mowy o zapewnieniu trwałej produkcji owoców, nasion, a to stanowi podstawę bezpieczeństwa żywnościowego, zarówno zwierząt, jak i ludzi. Współpraca rolników i pszczelarzy procentuje. Rolnik otrzymuje bardzo wysokie plony, a co za tym idzie opłaca mu się produkować, pszczelarz ma zdrowe pszczoły, więc też mu się opłaca, a my jako konsumenci końcowi otrzymujemy zdrowy, dobry produkt.
W tej samej rozmowie pszczelarka Lidia Moroń-Morawska powiedziała, że największym pożytkiem od pszczół nie jest wcale miód:
Zapylacze dostarczają nieocenionych korzyści ekosystemowych dla środowiska i bioróżnorodności, ale też bardzo wymiernych korzyści ekonomicznych; plony wyższe o 30%, lepsza jakość plonów i niższe ceny żywności! Szacuje się, że w Europie korzyść z zapylania jest 30-50 razy większa niż korzyść z miodu.
W Polsce zarejestrowanych jest ponad 90 tys. pszczelarzy. Z badań przeprowadzonych na zlecenie Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Roślin w 2025 roku, wynika, że 61% rolników w Polsce współpracuje z pszczelarzami, a 25% robi to regularnie. Podstawą tej współpracy jest dialog, edukacja i wzajemne zaufanie rolników i pszczelarzy.
Pomagają w tym inicjatywy takie jak Kodeks Dobrej Współpracy Rolników i Pszczelarzy, opracowany wspólnie przez PSOR z patronami akcji, między innymi MRiRW, „Pomagamy pszczołom bez lipy”. Kodeks zawiera zbiór praktycznych wskazówek umożliwiających skuteczne, bezpieczne i przynoszące korzyści funkcjonowanie obu grup na jednym terenie w oparciu o trzy podstawowe zasady:
- wzajemne informowanie się rolników i pszczelarzy o lokalizacji pasiek i
planowanych zabiegach, - wykonywanie oprysków rolniczych wyłącznie po oblocie pszczół, zgodnie z
informacjami na etykiecie, - wspólne dbanie o siedliska pożytkowe i bioróżnorodność.
Kodeks to praktyczne narzędzie, które może realnie wpłynąć na poprawę współpracy w skali całego kraju. Dobrostan zapylaczy to fundament zrównoważonego rolnictwa. Właśnie dlatego potrzebujemy wspólnych standardów i komunikacji pomiędzy rolnikami a pszczelarzami.
Mówi Małgorzata Bojańczyk z PSOR.
Owady zapylające to przede wszystkim różne gatunki pszczół, których na świecie jest około 25 000. W Polsce do tej pory stwierdzono występowanie około 500 gatunków pszczół. Wśród ważnych zapylaczy znajdują się również inne grupy owadów, takie jak motyle, bzygi, muchówki oraz chrząszcze. Zapylacze pełnią jedną z najważniejszych funkcji w przyrodzie – zapylają rośliny. Ich obecność zapewnia stabilność ekosystemów, a w rolnictwie i ogrodnictwie wpływa na wzrost wielkości i jakości plonów.
Wszyscy korzystamy na dobrej kondycji pszczół i wysokim „napszczeleniu” regionu:
Niewątpliwie korzysta środowisko i bioróżnorodność, korzystają rolnicy, którzy otrzymują nawet 30% wyższy plon i korzystają konsumenci, bo pszczoły podwyższają jakość plonu i obniżają tym samym koszty żywności.
Podsumowuje Lidia Moroń-Morawska.
Tempo globalnych zmian w przyrodzie w ciągu ostatnich 50 lat jest największe w historii ludzkości, a zapylacze narażone są na szereg niekorzystnych zjawisk. Pszczoły padają ofiarą wielu niekorzystnych zjawisk, np. obecności szkodników i chorób, utraty siedlisk, następstw zmian klimatu oraz niedochowania prawidłowych praktyk rolniczych i pszczelarskich.
W Polsce główną przyczyną ginięcia pszczół miodnych jest warroza – choroba wywoływana przez pasożytnicze roztocza. Z kolei w okresie wczesnowiosennym dochodzi do tzw. strat zimowych, spowodowanych przymrozkami, a czasem brakiem wystarczających zapasów pokarmu w ulach. Coroczne badania pokazują, że zatrucia spowodowane nieprawidłowym wykonaniem oprysków stanowią ok. 1% przypadków ginięcia pszczół.
Posłuchaj rozmowy o pszczołach w rolnictwie: Pole dialogu. Podcast nie tylko dla rolników – YouTube
Więcej o kampanii „Pomagamy pszczołom bez lipy”: Pomagamy pszczołom bez lipy – PSOR
Pobierz Raport „Klimat, środowisko, biznes”: Raport PSOR „Klimat, środowisko, biznes” – PSOR



